Internet w Chinach rządzi się własnymi prawami. Zapewne obiło Ci się o uszy, że w Państwie Środka większość popularnych zachodnich portali społecznościowych i informacyjnych jest zablokowanych. Świat internetu, zwłaszcza chińskiego, nie lubi próżni. Miejsce zachodnich portali internetowych zajęły więc ich chińskie odpowiedniki. W dzisiejszym artykule zabiorę Cię w podróż po chińskim internecie skrywanym za Wielkim Murem.
Liczba mieszkańców Chin rośnie. Liczba chińskich użytkowników internetu również. Szacuje się, że już prawie 71% populacji Państwa Środka serfuje po internecie. Zapotrzebowanie na strony internetowe i aplikacje o rozmaitej tematyce i różnorodnym wachlarzu usług również się zwiększa.
Czy mieszkańcom Państwa Środka przeszkadza oficjalny brak dostępu do większości zachodnich stron internetowych i aplikacji? Nie za bardzo, gdyż wybór chińskich portali i aplikacji jest ogromny i zaspokaja potrzeby przeciętnego chińskiego Kowalskiego, tudzież Zhanga. Internautom pragnącym wyrwać się zza Wielkiego Muru, z pomocą przychodzą aplikacje VPN, które dają dostęp do zachodniego świata internetu.

W artykule dowiesz się nieco więcej o chińskich odpowiednikach portali i aplikacji takich jak:
Internet w Chinach, czyli popularne portale i aplikacje made in China
Krótka historia chińskich odpowiedników Facebooka
Renren Wang
Parę lat temu powiadało się, iż to Renren Wang stanie się chińskim odpowiednikiem Facebooka. Portal ten skupiał przede wszystkim uczniów, którzy spędzali na nim czas, grając w rozmaite gry. Renren Wang przegapił moment, w którym większość użytkowników powoli przenosiła swoją aktywność z komputerów na smartfony. Z tego powodu, został wyparty przez bardziej rozbudowane i wygodniejsze w obsłudze aplikacje takie jak QQ i Wechat.

QQ to bardzo rozbudowana aplikacja. Oprócz bycia komunikatorem, oferuje swoim użytkownikom usługi mailowe oraz dostęp do gier, filmów i muzyki. Aplikacja ta biła rekordy popularności przed pojawieniem się WeChata. Chociaż czasy świetności ma już za sobą, to nadal chętnie korzystają z niej pracownicy biurowi. Co więcej, po wybuchu pandemii koronawirusa, wiele szkół zaczęło używać nowej funkcji QQ przeznaczonej do prowadzenia zajęć online.

WeChat to dzisiaj zdecydowanie najpopularniejsza i najbardziej rozbudowana aplikacja na chińskim rynku. Codziennie korzysta z niej prawie 77% chińskich użytkowników. To nie tylko wygodny w użyciu komunikator, który wyparł tradycyjne SMS-y i rozmowy telefoniczne, ale również portal społecznościowy, platforma marketingowa i wiele innych.
Dzięki WeChatowi jesteś w kontakcie z rodziną, przyjaciółmi, pracownikami, a nawet sąsiadami. Dzwonisz, urządzasz konferencje video, a także dzielisz się zdjęciami, video, muzyką i linkami na newsfeed. Dołączasz do wielu grup, grasz w gry, kupujesz różne rzeczy, rezerwujesz bilety lotnicze i bilety do kina. Inwestujesz, przelewasz i pożyczasz pieniądze. Jeśli jesteś przedsiębiorcą, to nawiązujesz bezpośredni kontakt ze swoimi klientami, promujesz i sprzedajesz swoje usługi lub towary oraz zdobywasz zasięgi. Funkcje WeChata wymieniać można w nieskończoność. Co więcej, twórcy aplikacji nie zwalniają tempa i co chwilę wprowadzają jakieś nowości lub udoskonalenia.
Ogólnie rzecz biorąc, WeChat stał się aplikacją zainstalowaną prawie na każdym chińskim smartfonie. Korzystają z niej zarówno młodsi, jak i starsi. Natomiast pytanie o namiary do danej osoby traktuje się zazwyczaj jako pytanie o podanie namiarów na WeChata.


Baidu jako chiński Google i nie tylko
Google oraz wszystkie jego usługi również znalazły się na chińskiej liście zakazanych stron internetowych. Jednak po co komu Google skoro można korzystać z największej wyszukiwarki online dostosowanej językowo i kulturowo do potrzeb mieszkańców Państwa Środka?
Baidu to jedna z najczęściej odwiedzanych stron internetowych w Chinach. Ta największa wyszukiwarka internetowa oferuje swoim użytkownikom szereg funkcji, które ułatwiają i umilają życie chińskim internautom. Wiele z nich to również odpowiedniki usług Google. Należą do nich m.in. Baidu Maps, Baidu News, Baidu Translate, Baidu Videos i Baidu Images. Nie można również zapomnieć o Baidu Drive, Baidu Wenku będącym chińskim Google Docs czy też CNKI będącym odpowiednikiem Google Scholar.



Oprócz tego Baidu posiada funkcje innych zachodnich portali internetowych. Baidu Baike to wielka internetowa encyklopedia przypominająca Wikipedię, a Baidu Tieba łudząco przypomina Reddit. Dodatkowo Baidu oferuje również własne strony związane z ekonomią, finansami, zdrowiem i muzyką. Warto również wspomnieć o portalu Hao123, na którym znajdziesz mnóstwo linków do innych popularnych portali i aplikacji.


Jedno jest pewne, Baidu, podobnie jak swój zachodni odpowiednik, znacznie ułatwia życie swoim użytkownikom.
Chiński Twitter
Weibo to platforma mikroblogowa, która została okrzyknięta chińskim połączeniem Twittera i Facebooka. Chińscy internauci używają tej popularnej strony do dzielenia się swoimi przemyśleniami i opiniami w postaci wpisów, nagrań video i zdjęć. Co więcej, prowadzą na niej dyskusje, nawiązują nowe znajomości oraz promują marki online. Weibo daje wiele różnych możliwości, które są chętnie wykorzystywane przez chińskich użytkowników każdego dnia.


Chiński Youtube, więcej niż jeden
Pierwszą myślą na hasło „video” u większości zachodnich internautów będzie zapewne „Youtube”. W głowach chińskich użytkowników zapewne pojawiłoby się więcej nazw. W Państwie Środka istnieje bowiem wiele dużych platform oferujących dostęp do rozmaitych filmów video. Do najpopularniejszych portali przypominających YouTube należą m.in. Tencent Video, Youku, Watermelon, Bilibili czy też Tudou.
Pomiędzy powyższymi portalami istnieje parę różnic w rodzaju i tematyce dostępnych treści. Różnią się również grupy docelowe użytkowników korzystające z tych stron. Cechą wspólną natomiast jest dostęp do nieograniczonej liczby materiałów video.


Chiński Netflix
Nie można również nie wspomnieć o portalu, który często nazywany jest chińskim odpowiednikiem Netflixa. iQiyi da Ci dostęp do mnóstwa chińskich seriali i filmów, z których wiele obejrzysz za darmo.

DouYin, czyli chiński TikTok
DouYin, starszy brat TikToka, używany jest jedynie w Państwie Środka, a jego grupą docelową są chińscy użytkownicy. To, zaraz po WeChacie, druga najczęściej używana aplikacja w Chinach w 2021 roku. Dzięki niej możesz być na bieżąco z najnowszymi trendami kreowanymi przez chińskich influencerów. Natomiast dzięki dostępowi do usług TaoBao czy JingDong oraz płatności przy pomocy WeChat Pay czy Alipay, DouYin stał się dość szybko rozwijającą się platformą e-commerce. Połączenie rozrywkowych treści video i możliwość kupienia różnych przedmiotów, sprawiły, iż od tej bijącej rekordy popularności aplikacji bardzo ciężko się oderwać.
Warto również wspomnieć, że na rynku chińskim istnieje bardzo podobna aplikacja, która jest głównym rywalem DouYin. Mowa o KuaiShou, czyli aplikacji promującej krótkie filmy video o rozmaitych treściach, dzięki której również dokonasz zakupów online.

Chiński e-commerce
Zapewne słyszałeś o platformie AliExpress, na której znajdziesz dosłownie wszystko, w dość przystępnych cenach. Teraz wyobraź sobie, że w Chinach takich platform jest kilka. Do najpopularniejszych sklepów internetowych należą Tmall, TaoBao oraz JingDong. W Chinach często mówi się, że na TaoBao znajdziesz prawie wszystko. Nieważne z jakiej części świata, prawdziwe czy podrobione, jeśli „przekopiesz” TaoBao wzdłuż i wszerz, to prawdopodobnie znajdziesz rzecz, której szukasz.


Do innych popularnych portali e-commerce należą również VIP.com, PinDuoDuo czy też aplikacja RED. Na Vip.com znajdziesz markowe ubrania i akcesoria w bardzo przystępnych cenach. Na PinDuoDuo dzięki zakupom grupowym otrzymasz dość sporą zniżkę na różne produkty. Natomiast dzięki aplikacji o wdzięcznej nazwie Mała Czerwona Książeczka (小红书, czyli RED), zakupisz produkty polecane przez chińskich influencerów.



Powyższe platformy i aplikacje są nastawione na róże grupy docelowe. Jednak ich wspólną cechą jest niezliczona liczba przedmiotów, którą znajdziesz na każdej z nich. Co więcej, na rynku o tak dużej konkurencji, firmy i sprzedawcy prześcigają się w organizowaniu rozmaitych ofert i promocji. To z kolei tylko napędza, i tak już rozpędzony, chiński rynek e-commerce.
Alipay
Wspomniawszy o zakupach online, nie można nie wspomnieć o Alipay. To jedna z najpopularniejszych aplikacji służąca do płatności online. Oprócz tego oferuje również możliwość zamawiania jedzenia, kupna biletów do kina, inwestowania oraz zarządzania finansami. Dodatkowo daje dostęp do różnych urzędów i sektorów usług publicznych. Natomiast podczas pandemii COVID-19, Alipay udostępnia kod zdrowotny, który stał się nieodłącznym elementem życia w Chinach. Aplikacja nie zwalnia tempa i nieustannie poszerza, i tak już bogatą, ofertę.

Podsumowując…
Jak widzisz, przy tak dużej ilości chińskich portali i aplikacji, brak dostępu do wielu zachodnich odpowiedników nie musi być aż tak dotkliwy. Chińscy użytkownicy mogą cieszyć się wieloma rozbudowanymi aplikacjami, które łączą w sobie rozmaite funkcje i nieustannie poszerzają zakres swoich usług.
Dostęp do tych portali i aplikacji szybko i znacząco zmienia życie zwykłych mieszkańców Chin. Nikogo nie dziwi tu widok staruszka sprzedającego warzywa przy drodze, który ma wygenerowany swój własny kod QR, dzięki któremu pobiera płatności na konto WeChat Pay lub Alipay.
Chińskie portale i aplikacje dzięki swoim niezliczonym funkcjom zdecydowanie ułatwiają życie mieszkańców Chin. Z drugiej strony, niosą ze sobą szereg zagrożeń, o których powinni pamiętać ich użytkownicy.
Znasz któreś z wyżej wymienionych stron? Miałeś okazję z nich korzystać? Jeśli tak, to koniecznie podziel się swoją opinią w komentarzu!

Trochę dla mnie jest to skomplikowany system, ale gdybym znalazł dobrego nauczyciela, to pewnie szybko bym się tego nauczył.
Na pewno! Metodą prób i błędów, ciągle podążając za wszystkimi licznymi zmianami, które są wciąż wprowadzane 😉